Kredyt hipoteczny w euro jest bardziej dostępny niż we frankach, ale z reguły droższy

Po wprowadzeniu rekomendacji T opracowywanej obecnie przez Komisje Nadzoru Finansowego kredyt hipoteczny może być dla niektórych nieosiągalny. W związku z tym, jeśli planowałeś kupić mieszkanie, dom, to kredyt mieszkaniowy zaciągnij już teraz. W 2011 roku może być za późno.

KNF tłumaczy, że osłabienie akcji kredytowej (spadek liczby udzielanych przez banki kredytów) przyczyni się do obniżenia marż i w efekcie znowu wzrośnie dostępność źródeł finansowania. Natomiast banki skarżą się, że spadek może być drastyczny i w zależności od produktu oraz zdolności kredytowej klienta wyniesie on 40-80 proc. (o tyle mniej będzie udzielanych pożyczek gotówkowych, konsumpcyjnych i kredytów hipotecznych).

Kredyt mieszkaniowy można zaciągnąć w obcej walucie. Robi tak zdecydowana (ok. 65 proc.) większość klientów. W pewnym momencie kryzysu gospodarczego zabrakło jednak waluty (franka) na nowe kredyty. W efekcie w kilku bankach kredyt we frankach nie był możliwy. Niektóre instytucje w ogóle wycofały się z udzielania kredytów walutowych.

Zaciągając kredyt hipoteczny walutowy, należy wybierać taki moment, gdy złoty jest słaby z perspektywą umacniania się. To wymaga obserwowania trendów w średnim i długim horyzoncie czasowym.

Jeśli bierzemy kredyt w euro, kredyt w dolarach albo kredyt we frankach, musimy poczynić założenie, że kurs tych walut będzie rósł, czyli wzrosną też raty. Dlatego kredyt hipoteczny jest inwestycją długoterminową. Nie tylko spłaca się go przez kilkanaście lat, ale również trzeba planować swoje finanse w takiej perspektywie. Musimy mieć rezerwy, plan zdobycia dodatkowych środków na raty w przyszłości albo po prostu być gotowi na dodatkową pracę, wyrzeczenia.

kredyt hipoteczny w euro